Christopher McDougall Urodzeni biegacze. Tajemnicze plemię Tarahumara, bieganie naturalne...

Galaktyka, 2010, 328 stron, red. Bogumiła Widła, sport, bieganie, wspomnienia, nauka.

Wróciłem więc do punktu wyjścia. Jedyne, do czego doszedłem w ciągu tych kilku miesięcy łażenia do specjalistów i czytania w Internecie artykułów o fizjologii, to pułapka błędnego koła:

 

Dlaczego bolą mnie stopy?

Ponieważ bieganie ci szkodzi.

Dlaczego bieganie mi szkodzi?

Ponieważ przez nie bolą cię stopy.

 

Ale dlaczego? Przecież antylopy nie miewają bólu piszczeli, a wilki nie przykładają sobie lodu do kolan. Wątpię, by każdego roku osiemdziesiąt procent mustangów cierpiało z powodu urazów spowodowanych naciskiem nogi na podłoże. Przypomina mi się powiedzenie, którego autorstwo przypisuje się Rogerowi Bannisterowi – ów człowiek nie tylko studiował medycynę i jednocześnie prowadził badania kliniczne, wymyślał zwięzłe, zgrabne opowieści, lecz także został pierwszym człowiekiem, który pokonał granicę czterech minut w biegu na 1 milę (ok. 1,5 km). Otóż Bannister rzekł: „Każdego ranka gdzieś w Afryce budzi się gazela. Wie, że musi być szybsza od najszybszego lwa, bo w przeciwnym razie zginie. Każdego ranka gdzieś w Afryce budzi się lew. Wie, że musi być szybszy niż najszybsza gazela, bo w przeciwnym razie umrze z głodu. Nie ma znaczenia, czy jesteś lwem, czy gazelą – ważne, że gdy wstaje słońce, musisz być gotowy do biegu”.

 

Dlaczego zatem każdy ssak lądowy na tej planecie może polegać na swoich nogach – tylko nie my, ludzie? Jednak z drugiej strony, jak to się dzieje, że taki Bannister może każdego dnia wychodzić z laboratorium i pędzić zaraz na żużlowy tor, by biegać w tych swoich cienkich, skórzanych pantoflach nie tylko coraz szybciej i szybciej, lecz także bez ani jednego nawet urazu? Jak to jest, że niektórzy z nas, wzorem Bannistera, codziennie o poranku prują przed siebie niczym lwy, podczas gdy pozostali, zanim w ogóle postawią stopy na ziemi, muszą połknąć garść tabletek przeciwbólowych?

 

Tak, to bardzo dobre pytania. Jak miałem się wkrótce przekonać, jedyne osoby, które znały na nie odpowiedzi – więcej: które żyły zgodnie z nimi – wcale nie miały ochoty rozmawiać.

 

Zwłaszcza z kimś takim jak ja.

 

Copyright for the Polish translation by Galaktyka, 2009.

Wix.com 2020